Hormony a uzależnienie od słodyczy

Istnieją różnego rodzaju uzależnienia. Wśród tych, o których ostatnio mówi się najczęściej, występuje uzależnienie od słodyczy – z pozoru mało istotne i nieproblematyczne, ale jednak potrafiące doszczętnie zrujnować cały organizm. Cukier nie jest dobrym składnikiem dla organizmu. Najgorsze jest w nim to, że jego nadmierne spożycie zwykle doprowadza do rozwinięcia się cukrzycy, która z kolei może wywoływać różne choroby serca (np. nadciśnienie), problemy skórne (kandydozę), a także osłabiać cały układ odpornościowy i prowadzić nawet do nowotworów. Za ten typ uzależnienia często odpowiedzialność biorą hormony. Wina nie musi leżeć po stronie samego człowieka. Czasem to jego organizm z jakichś powodów przestaje prawidłowo działać, przez co takie uzależnienie staje się czymś nieuniknionym.

A hormony mają wpływ na cały organizm. Są to niewielkie substancje chemiczne o szerokim potencjale. Bez nich żadna komórka i żaden narząd nie byłyby w stanie prawidłowo funkcjonować, ponieważ to właśnie hormony nimi zarządzają i częściowo stymulują je do pracy. Z różnych powodów może dojść do ich niewłaściwego wydzielania. Hormonów jest wtedy albo za dużo, albo za mało i obie te sytuacje mają oczywiście negatywny wydźwięk. Uzależnienia polegające na niemożności zrezygnowania z cukru mogą brać się chociażby z nadmiernej ilości greliny. Jest to specjalny hormon, który pełni kontrolę nad ośrodkiem głodu. Wydziela się w momencie, gdy organizmowi brakuje energii do życia czy pracy, ale też w sytuacji, gdy człowiek jest przemęczony lub np. nie dosypia. Zarywanie nocek przynosi opłakane skutki. Przez nadmierne zmęczenie organizm robi się zestresowany i wydziela tak duże ilości greliny, że jego gospodarz cały czas czuje się głodny. A gdy apetyt wzrasta, automatycznie pojawia się chęć na słodycze. W końcu to cukier jest najszybszym dostawcą energii. To właśnie on potrafi błyskawicznie zasilić komórki, dlatego też na niego ma się największą ochotę, gdy przez dłuższy okres czasu unika się normalnych i prawidłowo zbilansowanych posiłków.
Ukochane przeze mnie i przez ciebie cukierki
Warto wspomnieć także o jeszcze jednym bardzo ważnym hormonie, czyli serotoninie wydzielanej przez szyszynkę. Szyszynka to niepozorny gruczoł. Jest niewielka, a mimo tego potrafi wywierać duży wpływ na cały organizm, zwłaszcza na układ nerwowy i tym samym całą psychikę. Serotonina zapewnia człowiekowi odpowiednie samopoczucie. Poprawia nastrój, dlatego też jej większa ilość wydziela się w chwilach szczęścia – np. podczas aktywności fizycznej, relaksu, seksu czy też przy jedzeniu słodyczy. Można się od niej uzależnić. O ile uzależnienia związane z wysiłkiem fizycznym nie są niczym złym, tak jednak nawyk ciągłego sięgania po słodycze bywa bardzo zgubny. A organizm zawsze będzie poszukiwać serotoniny. Jeżeli nie dostarczy mu się jej w jakiś zalecany sposób, sam upomni się o słodycze, które poprawią jego nastrój. Z tym typem nałogu można w prosty sposób zawalczyć, znajdując dla siebie inną relaksującą i przyjemną czynność, która zastąpi czekoladowe batoniki i wafelki. Może to być chociażby sport czy gra na instrumencie. Każdy człowiek powinien mieć jakąś pasję, by zapełniać nią swoje wolne chwile.

Jeżeli problem z jedzeniem słodyczy staje się naprawdę poważny, warto upewnić się, że z organizmem jest wszystko w porządku i wykonać sobie kilka badań, aby sprawdzić, czy przypadkiem nie doszło do nadmiaru lub niedoboru pewnych hormonów. Pozbycie się przyczyny problemu umożliwi wygraną z uzależnieniem. A od jedzenia słodyczy jak najbardziej można się odzwyczaić.